Ach... Pamiętam 2012 jakby to było kilka dni temu. A minęło już 7 lat... Czy waszym zdaniem najgorsze były przygotowania do sylwestra? Ja spędziłam na tym od 15 do 18. To aż 4 godziny... chyba... wiecie jak to jest gdy się nie umie liczyć... I na dodatek moja Pani się rozchorowała i nie mogłam dodać postów! Sorki za to. A jak wyglądały wasze przygotowania do Sylwka? Bo moje tak:
Nie jestem pewna czy to te spinki o których mówiłaś...
I jak wyglądam ?
Oddaj! Jeszcze nie skończyłam.
Czy ty powiedziałaś kąpiel ?!
A na koniec życzę wam:Do siego roku, smacznych kości i dużo radości. Wesołego kotów ganiania i na nerwach swoich pań i panów grania. Dużo jedzenia, na spacery chodzenia. Wszystkiego co najlepsze i marzeń spełnienia. Dużo zabawek i mało w domu siedzenia!!!
Oj, Miluś, Miluś. Jak tam fajerwerki ? ^^
OdpowiedzUsuńNie pamiętam spałam... ;)
OdpowiedzUsuń